Autostopem przez Pakistan pod Everest, czyli gdzie był Czermak?

Autostop to pasmo nieustannych niespodzianek, wzlotów i upadków, zachwytów i zawodów. To cholernie silne emocje wzbudzane przez ludzi z drugiego końca świata, których nie poznalibyśmy nigdy, gdybyśmy nie rzucili się w wir przygody. To również nieoczekiwanie zmiany planów, prowadzące do pokonywania własnych słabości i odkrywania nieznanych dotąd elementów swojej osobowości. Autostop to zrozumienie siebie i drugiego człowieka. Tak przynajmniej widzę to ja po tegorocznej 3,5-miesięcznej podróży, którą odbyłem przez Iran, Pakistan, Indie oraz Nepal i o której opowiem.

Zaczniemy od Iranu, kraju w którym już raz byłem, ale który nie przestaje zaskakiwać. Poznamy irańskie dziennikarki i antysystemowe aktywistki, które zabiorą nas na imprezę w najświętszym mieście szyitów.
Do Pakistanu wjedziemy z policyjną obstawą, która przez dwa dni będzie nas eskortować przez bezkresne pustynie Beludżystanu, krainy na pograniczu z Afganistanem. W największym i najbiedniejszym mieście Pakistanu będziemy do rana imprezować z konserwatywnym muzułmaninem. Przestopujemy cały kraj z południa na północ, doświadczając po drodze niesamowitej pakistańskiej gościnności. Żeby jednak nie było zbyt kolorowo, zostaniemy też okradnięci. W Lahore postaramy się zagłębić w świat sufich, islamskich liberałów modlących się przez śpiew i taniec oraz poznamy Australijczyka, który obróci nasze plany o 180 stopni. Wreszcie wyruszymy w drogę przez Karakorum Highway, by nielegalnie przekraczać kolejne posterunki i odnaleźć raj na ziemi w Dolinie Hunzy.
W Indiach dowiemy się, kim są sikhowie, gdzie mieszka Dalajlama i o co chodzi w konflikcie w Kaszmirze. W nocy ugoszczą nas slumsy, a w Varanasi ubrania przesiąkną nam dymem palonych nad Gangesem ciał.
W Nepalu zaś zrobimy jedną, ale za to najbardziej wyczerpującą w naszym życiu rzecz: udamy się na trek do Everest Base Camp, gdzie poznamy najmłodszą polską zdobywczynię Korony Ziemi na kilka dni przed osiągnięciem tego tytułu. Podczas wyprawy zorganizujemy też akcję pocztówkową na kolonie dla dzieciaków z Domu Dziecka, która przerośnie nasze najśmielsze oczekiwania. Po wszystkim przejedziemy jeszcze 3000 kilometrów, by nad Oceanem Indyjskim poszukać hipiskiego raju.

O tym wszystkim postaram się jak najdokładniej opowiedzieć oraz pokazać w trakcie dwugodzinnej prelekcji, która odbędzie się 24 lipca (wtorek) o godz. 19.00 w pubie Wędrówki, tuż przy przystanku tramwajowym Renoma. Bilet na prelekcję za symbolicznego piątaka. Na miejscu można oczywiście napić się dobrego piwka, winka albo herbatki, by słuchało się przyjemniej.

Po prelekcji chętnie sam usiądę przy piwku i wszystkim, którzy będą mieli jakieś pytania opowiem jeszcze więcej.

Do zobaczenia!

Data

Lip 24 2018

Czas

19:00 - 22:00